środa, 9 stycznia 2013

Rozdział 7.

Rano od razu po obudzeniu spojrzałam na zegarek. 7.00. Szkoła na 9.00. Wstałam, albo właściwie zwlekłam się, z łóżka i popełzłam do szafy. Wygrzebałam z niej lepszy zestaw i poleciałam do łazienki, która na całe szczęście, była tylko moja. Po krótkim prysznicu nałożyłam ubrania i zrobiłam delikatny makijaż - podkreśliłam rzęsy i zakryłam pudrem i fluidem pryszcze, które porastały moją twarz (uroki wieku nastolatki).
-Hej mamuś ! - krzyknęłam do kobiety schodząc ze schodów.
-Oh, cześć - przytuliła mnie.-Głodna?
-Jeszcze się pytasz?! - parsknęłam donośnym śmiechem i wstawiłam wodę na herbatę dla rodzicielki, a sobie wlałam soku pomarańczowego. Już po chwili jadłam pyszne, mamine tosty i popijałam je świeżo wyciskanym napojem. Zerknęłam odruchowo za zegarek, złapałam torbę, posłałam mamie buziaka w policzek i wybiegłam z okrzykiem :
-Lecę paaa!!

~oczami Liama~

Gdy tylko otworzyłem drzwi, chłopcy radośnie i energicznie wpadli do domu. Wszyscy oprócz mnie i... Nialla. Ogólnie w czasie jazdy siedział taki przymulony, nie był sobą. 
-Liam! Liaam! - wyrwał mnie z zamysleń krzyk Stylesa, dobiegający z drugiego pokoju.

~paczadełkami Niall'a~

Siedziałem w salonie na kanapie i patrzyłem na wygłupiających się chłopców. Chcieli abym pobawił się z nimi, ale ja odmówiłem.Wolałem posiedzieć, popatrzeć i pośmiać się z nich, a dodatkowo pomyśleć o minionym dniu. Pomyśleć o niej.
-Stary, no mów, co z tą Kate? - usiadł koło mnie Hazz, wyrywając mnie tym samym z zamyślenia. Już westchnąłem i otworzyłem buzię aby opowiedzieć kumplowi o moich zagmatwanych uczuciach do dziewczyny, gdy nagle do naszych uszu dobiegł nie przyjazny dźwięk, a po paru minutach patrzenia na zbity posąg, krzyk mojego współsiedzącego, który wzywał Daddy'ego.

~oczami Liama~

Darłem się na chłopaków stojąc nad ostrymi, marmurowymi fragmentami, które niegdyś tworzyły dla mnie bardzo ważny posąg. Mianowicie była to jedyna pamiątka po mojej babci. Zawsze wierzyła, że rozmawiając z tą 'głową', wiadomość jakimś cudem pojawiała się w mych myślach. Tak, wiem, pokręcone to jest, zupełnie jak moja rodzina. Każdy mi mówi, ze jestem ten najnormalniejszy i najspokojniejszy. 
-I TERAZ SPRZĄTAĆ MI TO! - krzyknąłem i poszedłem do mojego pokoju.
***
*PUK PUK!* - usłyszałem ciche pukanie do drzwi. Nie chętnie wstałem z łóżka, by je otworzyć. Moim oczom ukazał się Horan, ze smutną miną. Pewnie chłopaki go wysłali na przeprosiny.. Głupki. - pomyślałem. Pokazałem mu gestem wszedł i usiadłem na łóżko, po czym poklepałem miejsce obok siebie.
-Liam, bo ja.. - zaczął mówić blondasek, jednak mu przerwałem.
-Słuchaj, nie tłumacz się, wiem, że to nie byłeś ty tylko oni, nie przepraszaj. - uśmiechnąłem się nieznacznie.
-Ale ja nie w tej sprawie. - spuścił głowę żarłok. Spojrzałem na niego pytająco, a ten kontynuował:
-Bo ja.. Ja.. Wiesz, no, do Harrego z tym nie pójdę, bo zaraz będzie wiedział cały zespół, więc wybrałem Ciebie. Bo.. Ta Kate. To.. KURRDE LIAM ONA MI SIĘ TAK CHOLERNIE PODOBA!!

_____________________________________________
Wiem, miał być dłuższy, ale niestety.. Strasznie Was przepraszam za absolutny brak weny, za najkrótszy chyba z wszystkich rozdziałów, chociaż miał być najdłuższy :< PRZEPRAASZAM.. Przepraszam, że tyle czekaliście. Aha i rozdział dedykuję Naleśnikowi, bo chyba tylko ona to czyta, a przynajmniej tylko ona komentuje. Dobrze wiedzieć, że jesteś chociaż ty <33 // Niazza PAMIĘTAJ - CZYTASZ = KOMENTUJESZ




                                      

4 komentarze:

  1. Ooo! Dziękuje ;D
    A rozdział fakt krótki, ale mi tam się bardzo podoba ;) Fajne jest to jak opisujesz oczami kogoś innego ^^ To sprawia, że Opowiadanie jest takie bardziej....barwne.
    Co do komentarzy, to nie przejmuj się z czasem przybędzie czytelników ^.^

    OdpowiedzUsuń
  2. Ej nie smujaj się że taki krótki :) Ważne że jest ciekawy i mi się bardzo podoba :**

    OdpowiedzUsuń
  3. Miało być nie smutaj hah sorki ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. O bożeee !!! Rozdział boski <3 No po prostu kocham . Dodaje do obserwowanych .♥
    Część , z góry przepraszam za spam ,ale chce Cię zaprosic na nowo założonego bloga. Mam nadzieje ,że zajrzysz na niego ,wyrazisz swoją opinię ,a jeżeli ci się spodoba to nawet zaobserwujesz. http://reason-to-smilex.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń