poniedziałek, 17 grudnia 2012

Rozdział 4.

- Bo.. bo... - jąkała się moja przyjaciółka łykając słone łzy spływające po jej policzkach - HARRY SPOTYKA SIĘ Z TAYLOR - wykrzyczała i znowu zaczęła płakać. 
-Daj mi to. - rozkazałam jej. Ona posłusznie oddała mi laptopa, a ja kliknęłam na zdjęcie profilowe dziewczyny. Chłopakiem, który trzymał ją za rękę i przytulał był na sto procent Hazza. Boże.. - pomyślałam. Zastanawiała mnie tylko jedna rzecz - widać było, że flirtował z moją przyjaciółką, ale jeżeli rzeczywiście jest zajęty, to czemu to robił ?! No ale w sumie to Harry Styles - flirtuje z prawie każdą dziewczyną, którą spotka.. Jednak to nie był zwykły flirt Stylesa. To było coś więcej .. Porządnie się zastanowiłam i zwróciłam się do poszkodowanej :
-Wiesz.. - zaczęłam - Myślę, że oni tylko są przyjaciółmi, albo to ustawiony związek... Znam Hazzę tak jak Ciebie. Wiem, że on lubi flirtować z kim popadnie ale te wymiany spojrzeń z tobą, uśmiechy .. To nie pasuje to zwykłego Stylesowego flirtu. Ty się jemu naprawdę podobasz. - teraz rola się odwróciła. Ona była realistką, a ja optymistką, wierzyłam całym sercem, że on ją kocha, a ona już tylko malutką cząstką ...To było straszne widzieć ją taką zapłakaną, coś mnie kuło w sercu. Zamyśliłam się, ale nie zbyt długo, bo usłyszałam sygnał mojej komórki . Spojrzałam na Sophie - spała. Musiał ją wykończyć ten płacz, albo jej myśli . Wzięłam telefon do ręki i kliknęłam żeby przeczytać SMS. Od Nialla : Śpicie? Szybko odpisałam : Sophie tak, ja nie mogę zasnąć..  Oczekiwałam na przyjście kolejnej wiadomości, jednak zamiast tego Niall do mnie zadzwonił. 
-Hej. - przywitał się. - Czemu nie śpisz? 
-Wiesz... Martwię się trochę o Sophie..
-Coś się stało?
-Tak, i to dużo, opowiem Ci kiedy indziej, bo to nie na telefon - poza tym nie chciałam z nim rozmawiać o tym teraz.. Za krótko go znałam żeby od razu opowiadać o problemach najbliższej mi osoby - Niall?
-Słucham?
-Chcę zadać Ci pytanie. 
-Jasne, pytaj.
-Bo ... Eh..
-Noo, śmiało.
-Czy Harry spotyka się z Taylor? - wypaliłam szybko, ale zaraz zrozumiałam, że był to błąd, bo Nialler jest mądry i już wiedział w czym tkwi problem Sophie.
-Wiesz.. Nie wiem co się tak naprawdę dzieje, ale ostatnio żalił się mi, że ona uważa ich za parę , a on nie chce z nią być. Zresztą, niech twoja przyjaciółka się nie martwi, znam Harry'ego na tyle, żeby móc spokojnie stwierdzić, że on czuje do niej coś więcej niż tylko zwykłą chęć flirtowania..
-Uff.. Dzięki, nawet nie wiesz jak mi ulżyło. - odetchnęłam.
-Polecam się na przyszłość. Już będziesz mogła spać ?
-Tak. A po co tak właściwie dzwonisz ?- chłopak chyba myślał, że ominie go to pytanie i nie przygotował sobie odpowiedzi. Czułam, że coś przede mną ukrywa.
-Emm..Yhh.. Boo.. Chciałem się dowiedzieć czemu nie możesz zasnąć.
-Aha. - powiedziałam udając, że mu wierzę. I w tym momencie zdałam sobie sprawę, że NIALL HORAN, chłopak o którym zawsze marzyłam, chciał usłyszeć mój głos. Chyba jest jakaś szansa, że moje marzenia się spełnią.. - A ty czemu nie śpisz?
-Coś ty, za wcześnie na spanie dla nas. - zerknęłam na zegarek. Rzeczywiście, była dopiero 22.00, a wydawało mi się, że jest już późna noc. Przypomniałam sobie, że miałam porozmawiać z rodzicami. 
Powiedziałam im wszystko, a potem jak tata poszedł się myć, opowiedziałam mamie o poznaniu chłopców i o jutrzejszym spotkaniu. Z dorosłych osób tylko ona wiedziała o mojej obsesji do Nialla i chyba nawet ucieszyła się z mojego szczęścia. W każdym razie powiedziała, że mogę iść na to spotkanie i zostać do późnego wieczora. Po tym, powiedziałam jej o problemach mojej przyjaciółki, a ona pozwoliła mi zostać jutro u niej na noc, jeżeli tylko jej mama się zgodzi. Kochałam ją bardzo mocno, potrafiła zrozumieć nastolatki, a to było bardzo potrzebne, szczególnie dla takiej powszechnie nie zrozumianej dziewczyny jak ja. W końcu końcu pożegnałam się i już miałam wejść na schody, gdy przyszła mi do głowy jedna myśl.
-Mamo?
-Słucham córciu ?
-Bo.. Co jeżeli chłopcy zaprosili by mnie do siebie na noc? 
-Cóż.. Ja się wstępnie zgadzam, decyzja należy do Ciebie. Pamiętaj, podejmij ją dobrze, jak poznasz ich wszystkich i zaufasz im na tyle, że będziesz w stanie u nich nocować, to proszę. 
-Dzięki mamo, nawet nie wiesz jak bardzo Ciebie kocham. Poleciałam do pokoju i położyłam się obok Sophie. Zgasiłam światło i zaczęłam rozmyślać.. Zawsze to robię przed snem. W końcu , nucąc sobie "Over Again" zasnęłam.
___________________________
Kolejny rozdział, strasznie krótki, wiem, przepraszam, ale chyba lepiej żebym pisała krótkie posty codziennie albo co dwa dni, niż długie raz na miesiąc, nie? :D Dzięki za czytanie i pamiętaj CZYTASZ=KOMENTUJESZ!! //Niazza

3 komentarze:

  1. Suuuupeeeeeer :P A długość rozdziału jest ok, chociaż może mógł być trochę dłuższy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. kocham tego bloga i to jak piszesz <3 wstaw rozdział przed świętami bo nie wytrzymam do nowego roku! :**

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny!!! Już dołączam sie do obserwatorów. Popieram wstaw rozdział pzynajmniej przed nowym rokiem!!!
    -Nalesnik Mmm...
    Zapraszam do mnie:
    one-direction-opowiadanie-nalesnika.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń