~oczami Liama~
Leżała tam, taka biedna, krucha, blada i wpatrywała się we mnie swoimi wielkimi, niebieskimi ślepiami. Nie mogłem uwierzyć, że to właśnie jej stała się krzywda. Nie wiedziałem jaka, ale widać było, że się stała. W końcu, kiedy głośny szloch zamienił się w ciche chlipanie, postanowiłem zapytać się jej o powód.
-Kate, bo...
-Wiem, chcesz wiedzieć o co chodzi. - wzięła głęboki oddech.
-Tylko, jeżeli ty chcesz o tym mówić.
-Chcę... Wiem, że zrobiłam źle, Liam, wiem! To wszystko przez ludzką głupotę, ale jak się obudziłam, to wzięłam telefon Nialla do ręki i zaczęłam czytać wiadomości z niejaką Amy... I...
-Amy... - walnąłem się otwartą ręką w czoło. - Jak Niall mógł Ci o niej nie powiedzieć?!
-O co chodzi?
-Amy, to była dziewczyna Nialla. Są teraz bardzo dobrymi przyjaciółmi. - zacząłem jej wszystko tłumaczyć, jednak nie dane mi było dokończyć, bo ktoś wszedł, a właściwie wślizgnął się do pokoju.
-Hej. - szepnął Niall myśląc chyba, że dziewczyna śpi, ponieważ leżała na boku, odwrócona plecami do blondyna. - Przyszedłem po swój... - umilkł, gdy zobaczył roztrzaskane na kawałki urządzenie, które kiedyś było jego telefonem.
-Niall, wyjdź. - poprosiłem go grzecznie, ale on zamiast wykonać moje polecenie, oparł się o ścianę i zakrył twarz w dłoniach.
-Cholera - zaklęła Kate, po czym szybko wstała i nie patrząc na chłopaka z grymasem na twarzy opuściła pokój.
-Niall, kompletnie zgłupiałeś, prawda?! - wrzasnąłem, kiedy tylko usłyszałem kroki Kate dobiegające ze schodów.
-Nie chciałem, nie pomyślałem... - jąkał się chłopak. -Liam, nie chcę tracić kontaktu z Amy, nie chcę tracić kontaktu z Kate.
-Na której Ci bardziej zależy?!
-LIAM! - oburzył się Niall.
-No odpowiedz! - krzyknąłem, jednocześnie błagając. Po chwili ciszy i zastanowienia, dał się słyszeć prawie niedosłyszalny szept Nialla:
-Amy...
~oczami Kate~
Zeszłam na dół, starając się nie sprawiać za dużo hałasu, z dwóch powodów. Po pierwsze nie chciałam, żeby ktoś zobaczył mnie w TAKIM stanie, po drugie wolałam uniknąć niepotrzebnych pytań, typu gdzie Liam albo Niall, czy już wszystko w porządku i tym podobne. Wiedziałam, że moi nowo poznani przyjaciele chcą mi pomóc, ale jednak nie chcę, aby zamartwiali się moimi problemami, a nie lubię kłamać.
Mój plan się nie udał. Już za chwilę Zayn, Harry i Louis otoczyli mnie, kiedy chciałam zrobić sobie coś do jedzenia.
-Mała, nie rycz. - szepnął tą swoją pociągającą chrypką Harry.
-Nie będę, obiecuję. - uśmiechnęłam się sztucznie i mając nadzieję, że już dadzą mi spokój ruszyłam w kierunku lodówki.
-Ględzisz. - odezwał się Zayn. -Wiemy, że nie chcesz abyśmy teraz Ciebie pocieszali, dlatego powiemy Ci tylko tyle, że...
-Żebyś poszła się umyć i przebrać! - wrzasnął jak zwykle rozradowany Louis.
-Lou... - posłał mu mordercze spojrzenie pan Malik. -Chciałem powiedzieć tylko tyle, że jakbyś cokolwiek potrzebowała, to pamiętaj, masz nas, ok? - kiwnęłam głową z prawdziwszym już uśmiechem i wtrąciłam:
-Dzięki za miłe słowa, ale Louis też ma rację. Zobaczcie w jak ja wyglądam...
-Ładnej kobiecie we wszystkim ładnie. - dał mi kopniaka Styles, tym samym nakierowując mój zacny zad na schody. Stanęłam cicho pod drzwiami, nasłuchując czy rozmowa ciągle trwa. Kiedy już miałam wchodzić, usłyszałam krzyk Liama i zatrzymałam się:
-Na której Ci bardziej zależy?! - za chwilę dobiegł mnie zbulwersowany głos Nialla, a jeszcze potem - cicha odpowiedź. Gdy ją usłyszałam, ogarnął mnie strach, poczucie bezsilności i bezradności. Nadzieja na to, że jestem mu potrzebna prysła jak bańka mydlana. Pomimo załamania, które rozsadzało mnie psychicznie, fizycznie trzymałam się o wiele lepiej, i z opanowaniem postanowiłam wejść do pokoju, po potrzebne kosmetyki, a następnie udać się wymyć.
________________________________________________________________________________
Hey, hi, hello!
Witam Was z rozdziałem SZESNASTYM. Boziuu, dużo tego się zebrało.
Przede wszystkim - mam nadzieję, że ten rozdział skomentujecie również tak samo, jak poprzedni. Nie powiem, te komentarze mnie baardzo zdziwiły, bo zazwyczaj czekałam ponad tydzień na dwie opinie, a tutaj wchodzę i BAM! 2 po niecałej dobie od dodania. Bardzo się cieszę i oby tak dalej!
Dodałam dzisiaj nową zakładkę i mam w planach dodać jeszcze dwie - o czym pisałam w poprzednim rozdziale. Mam nadzieję, że będziecie się udzielać, ponieważ myślę, że pytań do bohaterów Wam nie zabraknie! :)
Zmienił się również nagłówek na blogu, podoba się? Mam nadzieję, że tak, bo naprawdę nie było łatwo go zrobić. Siedziałam i kombinowałam z rozmiarem, kolorem itp. itd. byleby tylko pasował do strony.
No to chyba na tyle. Kocham Was, dziękuję i PAMIĘTAJ - CZYTASZ = KOMENTUJESZ. // Niazza
P.S. Jakby ktoś chciał, podaję mojego twittera - @mynameis9889
Dawaj dalej misiek ♥ Zajebiste jest! ~ Kasik *.*
OdpowiedzUsuńWOW! Chyba się uzależniłam.Potrzebuje kolejnego rozdziału ;*
OdpowiedzUsuń